Przyczyny kryzysu chińskiej gospodarki – Rząd Chin traktuje ekonomię, jak grę w makao.

chiński żołnierz

fot. Marc Verrart licencja CC

 

Chiny są obecnie drugą największą gospodarką świata, oraz drugim najludniejszym państwem. Państwo Środka rozwija się w zawrotnym tempie od końca lat 70-siątych. Po śmierci Mao Zedonga, władzę w Chińskiej Republice Ludowej odzyskał Den Xiaoping, który zliberalizował gospodarkę i otworzył Chiny na świat. Głównym motorem gospodarczym, stała się tania siła robocza oraz eksport, dzięki temu Chiny rosły w średnim tempie powyżej 10% rocznie przez niemal 30 lat. Kryzys z 2008 roku,  wzrastające koszty pracy i przeinwestowanie spowodowały, że model gospodarki Chińskiej opartej na eksporcie właśnie się wyczerpał. Chiny grały ze światem w gospodarcze makao, rozgrywka dobiega końca, a kraj został z kilkoma kartami. Czy problemy Chin spowodują największy kryzys od czasu rewolucji kulturalnej, w trakcie której życie straciło 8 mln Chińczyków?

 

Przyczyna Kryzysu w Chinach? Program stymulacyjny wprowadzony po kryzysie z 2007 roku

 

Ulica w szanghaju wikimedia CC

 

W 2007 roku w Stanach Zjednoczonych upadł bank Lehman Brothers, co zapoczątkowało największy kryzys ekonomiczny na świecie od 1929 roku. Chcąc przeciwdziałać spadkom na giełdach i globalnej recesji, największe gospodarki świata uruchomiły programy stymulacyjne takie jak:

 

  • Luzowanie ilościowe przez Banki Centralne – masowe „drukowanie pieniędzy”
  • Obniżanie stóp procentowych do minimum
  • Zwiększanie środków Międzynarodowego Funduszu Walutowego o 200% do 750 mld $

 

Na całym świecie na różnego typu akcje i pakiety pomocowe wydano łącznie 3 biliony dolarów, co wyciągnęło z recesji i pozwoliło złapać oddech większości gospodarek krajów rozwiniętych.

 

Również Chiny postanowiły wdrożyć plan stymulowania gospodarkiOd 2008 do 2009 roku wydano na ten cel 586 mld. $.Ułatwiono zaciąganie pożyczek w państwowych bankach przez Chińskie przedsiębiorstwa oraz władze lokalne. Wydawano ogromne środki na rozbudowę infrastruktury i budynków mieszkalnych. Pozwoliło to na zwiększenie wzrostu PKB z prognozowanych 6.5% do 7.2% w 2009 roku. Już wtedy część ekonomistów krytykowała plan z powodu pogarszania skomplikowanej sytuacji, przegrzanej chińskiej gospodarki. Wydawanie ogromnych środków na podtrzymywanie wzrostu miało uratować Chińską gospodarkę. Okazało się niestety jednoczesnym odsuwaniem i pogarszaniem katastrofy, która miała nadejść w przyszłości.

 

Dlaczego Chińska stymulacja gospodarki jest be, podczas gdy taka sama stymulacja w USA i Europie jest w porządku?

 

Ponieważ w Chinach w przeciwieństwie do Europy i Ameryki, system bankowy jest kontrolowany przez państwo i przez to, banki nie podejmują decyzji kredytowych w oparciu o przesłanki ekonomiczne. Swoje decyzje opierają głównie na relacjach towarzysko-biznesowych, co spowodowało wiele nietrafionych inwestycji i wzrost długu publicznego na niespotykaną dotąd skalę .

 

 

Efekty polityki stymulacyjnej Chin?

Chiński program stymulacyjny był dolewaniem oliwy do ognia, który trawił od dawna gospodarkę. To zjawisko bardzo przypomina politykę gospodarczą Edwarda Gierka z lat 70-siątych pomnożoną przez 1000, o czym pisałem w artykule porównującym Gierka do Hugo Chaveza. Żeby wyobrazić sobie jak bardzo nietrafione i błędne były inwestycje w ostatnich latach w Chinach wystarczy obejrzeć te zdjęcia

 

Budownictwo Tofu

 

 

Katastrofa budowlana wiaduktu zbudowanego zaledwie 8 miesięcy wcześniej

 

 

Szkoły Tofu „, które są śmiertelną pułapką dla chińskich uczniów.

 

 

Chińskie miasta widma

wiasto bez mieszkanców chiny

miasto widmo w chinach

niedokończony park rozrywki w chinach

 

 

Skok zadłużenia Chin

Większa część boom inwestycyjnego w Chinach była i jest finansowana z kredytów. Według agencji Fitch łączne kredyty inwestycyjne w samym 2011 roku, skoczyły do 185% wartości PKB Chin, zwiększając się o 56% od czasu wprowadzenia planu stymulacyjnego. Wiele z tych kredytów finansowało przedsięwzięcia nie mające szans na zwrot – ponieważ nie przynoszą obecnie żadnych zysków.

 

 

struktura długu publicznego w chinach

Dług publiczny Chin

( źródło: raport firmy Mc Kinsey  )

 

Niestety struktura długu nie napawa optymizmem. Według McKinsey & Company aż 9 bilionów dolarów długu jest pośrednio lub bezpośrednio powiązanych z chińskim rynkiem nieruchomości, którego ceny rosły w zawrotnym tempie w ostatnich czasach. Ta sytuacja bardzo przypomina kryzys w USA w 2008 roku, kiedy z powodu spadku cen nieruchomości zawalił się cały system kredytów subprime i spowodował efekt domina w Amerykańskich firmach oraz kryzys na światowy kryzys.  (źródło: Gazeta Wyborcza )

 

Starzejące się społeczeństwo – Polityka jednego dziecka

fot. P Bidler https://www.flickr.com/photos/monkeylikemind/14165036116/

fot. P Bidler  licencja CC

Wprowadzona przez rząd Chin w 1977 roku polityka, miała na celu zmniejszenie problemów społecznych, wynikających z przeludnienia Chińskich miast i wsi. Celem polityki jednego dziecka było ograniczenie przyrostu populacji o 250 milionów osób do 2000 roku.  Należy przy tym brać pod uwagę, że polityka jednego dziecka nie stanowi absolutnego zakazu posiadania większej ilości dzieci. Urodzenie ‘nadprogramowego’ dziecka skutkuje zapłaceniem kary pieniężnej, w związku z tym na drugie dziecko najczęściej mogą sobie pozwolić rodziny zamożne.

 

Rząd Chin nie przewidział wielu niepożądanych i patologicznych zjawisk społecznych, które spowodowała polityka jednego dziecka. W kulturze Chińskiej bardziej pożądane jest posiadanie syna niż córki, między innymi z powodu przekazywania nazwiska rodowego oraz większej szansy na wsparcie finansowe i opiekę rodziców ( w Chinach nie ma emerytur ) . W całych Chinach dochodzi do masowych aborcji ciąży w momencie, kiedy rodzice odkrywają płeć dziecka. Dochodzi również do porzucania dziewczynek i dzieciobójstw.

 

Powoduje to ogromną dysproporcję w populacji. Na 100 kobiet przypadało 117 mężczyzn, w 2000 roku. Do 2030 roku w całej populacji Chińczyków będzie 30 milionów więcej mężczyzn niż kobiet. To tak jakby łączna ludność Australii i Grecji składała się z samych mężczyzn, którzy nigdy się nie ożenią i  nie założą rodzin. W ostatnim czasie władze Chin zaczęły luzować politykę jednego dziecka, mimo to poziom dzietności nie rośnie, ponieważ utrzymanie dzieci stało się bardzo drogie ( porównywalne to krajów wysoko rozwiniętych ). Obecny poziom  dzietności Chinek to 1,4 dziecka na kobietę, czyli mniej więcej tyle ile w Polsce.

 

 

Jak podaje portal gochina.gov.pl ponad 15% obywateli Chin, czyli około 200 mln ludzi to osoby w wieku powyżej 60 roku życia. W ostatnim czasie widać gwałtowny wzrost udziału osób w starszym i podeszłym wieku. Dochodzi również do wydłużenia średniego wieku, co jeszcze bardziej obciąża społeczeństwo i budżet państwa, które od 2012 roku powiększył średnie emerytury 8-krotnie. To również zniechęca osoby w wieku rozrodczym do powiększania rodzin, ponieważ muszą dłużej pomagać swoim rodzicom. Według Chińskiej Akademii Nauk Społecznych, w Chinach co roku próg wieku emerytalnego będzie przekraczać 10 mln osób, co spowoduje wzrost osób w wieku nieprodukcyjnym do 24% społeczeństwa.

 

Wzrost kosztów pracy w Chinach.

zakład produkcyjny w Chinach

Próba przekierowania gospodarki Chińskiej z nisko-kosztowej skupionej na eksporcie, na gospodarkę opartą na silnym popycie wewnętrznym, spowodowała gwałtowny wzrost wynagrodzeń. Wynagrodzenia wzrosły o 100 procent na Chińskiej prowincji, w Szanghaju o 80%. To również jest skutek zmniejszenia się populacji w wieku roboczym o 20 mln osób. Spowodowało to utratę atrakcyjności dla zachodnich firm, w których wytwarza się aż 50% Chińskiego eksportu.  Coraz więcej firm zachodnich wraca z produkcją do krajów macierzystych. W 2012 roku, aż 20% firm europejskich firm rozważało wyprowadzkę z Chin.

 

Główne powody wycofywania produkcji w Chinach to:

  • Rosnące koszty pracy
  • Korupcja
  • Naruszanie własności intelektualnej (powszechne kopiowanie produktów przez Chińskich konkurentów)
  • Biurokracja

 

Te czynniki spowodowały, że mimo wciąż większych kosztów pracy w Europie czy Stanach Zjednoczonych, przedsiębiorcom opłaca się produkcja ‘u siebie’. Przykładami firm, które postanowiły przenieść produkcję z Chin w ostatnim czasie:

 

  • LPP ( marki Reserved, Cropp, House ) – przenosi produkcję do Polski
  • H&M – przenosi produkcję do Birmy
  • Microsoft wycofuje produkcję telefonów komórkowych do Wietnamu
  • Wólczanka
  • Firmy motoryzacyjne ( Audi, Chrysler )
  • Nike
  • Johnson & Johnson

 

Odpowiedź rządu Chin?  Dewaluacja Juana i dopompowanie giełdy.

Aby ratować się przed ucieczką inwestorów i spadającym eksportem i spadkiem wzrostu PKB, rząd w Chinach sięgnął po radykalne środki.  Chiński Bank Centralny jednego dnia obniżył kurs waluty wobec dolara o 1,9% co było największym spadkiem od 1994 roku.


dewaluacja kursu yuana

( źródło  http://www.xe.com/currencycharts/?from=USD&to=CNY )

 

We wtorek 7 lipca, na chińskich inwestorów padł blady strach. Giełda w Pekinie w ciągu jednego dnia straciła 5,9%  i 28% od początku czerwca. Aby powstrzymać panikę wśród indywidualnych inwestorów rząd Chin wydał 144 miliardy dolarów na ratowanie giełdy w czerwcu tego roku to i tak nie powstrzymało spadków.

 

Podsumowanie

 

Chiny podążają drogą Japonii i Korei Południowej. Najciekawszy jest fakt, że kryzys w tych dwóch azjatyckich gospodarkach Japonii i Korei, nastąpił równo 35 lat po tym jak wprowadziły politykę masowych inwestycji z tanich kredytów. Jak zauważa Michael Schuman z magazynu Time – Japonia prowadząc tą politykę od 1950 roku, doświadczyła kryzysu w 1989 roku. Korea prężnie rozwijała się od 1962, by przerwać gwałtowny wzrost w 1997 ( kiedy upadło m.in. Daewoo ). To określałoby kryzys chiński na lata 2014-15 – pisał w artykule z 2012 roku dziennikarz Time’a. (http://business.time.com/2012/02/27/why-china-will-have-an-economic-crisis/)

 

Rząd Chińskiej Republiki Ludowej, robi wszystko by zapobiec spadkowi wzrostu PKB, ponieważ przez lata budował swój autorytet i władzę na zapewnieniu chińskiemu społeczeństwu dobrobytu. Chińczycy w zamian za spokój i przymykanie oka na brak demokracji i ograniczanie swobód obywatelskich mieli w zamian dostać szybki wzrost gospodarczy oraz wzrost płac. W momencie kiedy gospodarka znajdzie się w kryzysie, ta niepisana umowa przestanie obowiązywać, możemy się spodziewać licznych demonstracji i protestów w całych Chinach.

 

W 2008 roku George Friedman w książce „Najbliższe 100 lat”, przewidział rozpad Chin na części nadmorskie skupione na liberalizacji gospodarki i handlu zagranicznym i części kontynentalne dążące do zwiększenia równości społecznych. Jak uważacie co przyniesie nam kryzys w Chinach? Czy Chiny mają szanse przetrwać zawirowania bez rozruchów społecznych i zmian ustroju?

 

Alexander M.

O Autorze

Podobne Posty

  • Michał

    Bardzo dobry artykuł 🙂

    • Dziękuję bardzo, panie Michale.
      Miło usłyszeć dobrą opinię od osoby, która zajmuje się inwestowaniem i sprawami gospodarczymi profesjonalnie. Pozdrawiam 🙂

      • Michał

        😉

  • victor creed

    On wie lepiej .

  • Maciek Adamczyk

    świetne zdjęcia