Wiedza nie może być towarem deficytowym. Jak Akademia Khana zmieni światową edukację?

Education, Education, Education

Wikipedia – darmowa encyklopedia, Codecademy – nauka programowania, Ted.com – inspirujące wykłady, MIT – darmowe kursy na najlepszej uczelni technicznej świata. To cicha zmiana w światowej edukacji, która spowoduje równy dostęp do wiedzy i zlikwiduje pojęcie własności intelektualnej, w taki sam sposób w jaki nowoczesne społeczeństwa likwidują pojęcie prywatności. Czy Khan Academy ma szanse z cegiełki stać się fundamentem tej zmiany?

 

Poznajcie Salmana Khana, managera w funduszu hedgingowym, który pod koniec 2004 roku postanowił pomóc swojej kuzynce Nadii, w nauce matematyki (źródło. wikipedia.org). Z powodu dzielącej ich odległości, lekcji musiał udzielać online. Khan wpadł na pomysł, żeby wykorzystać do pomocy youtube’a i zacząć nagrywać krótkie dziesięciominutowe filmiki z korepetycjami. Nadia udostępniła filmy swoim rówieśnikom, ci z kolei przekazali je dalej swoim kolegom. W ten sposób pocztą pantoflową kanał Salmana Khana zyskał wierne grono kilkudziesięciu tysięcy uczniów, korzystających z materiałów które tworzył. W 2009 roku, Salman ambitny pracownik, pnący się po szczeblach amerykańskiej korporacji w jednej chwili postanowił zakończyć przygodę z biznesem finansowym i poświęcić się większej pasji. Edukacji. Tak powstała Akademia Khana, organizacja non-profit, tworząca darmowe lekcje w internecie, której baza liczy obecnie ponad 3200 mini wykładów. Jak doszło do tego, że Khan chcąc pomóc jednej osobie, może pomóc całemu światu, zmieniając diametralnie dostęp oraz podejście do edukacji?

 

Dlaczego obecna edukacja wyklucza biednych?

eudkacja – wikimedia CC

 

Żłobki z językiem angielskim, przedszkola z matematyką i programowaniem. Dzieci z bogatych domów mają przewagę nad innymi, jeszcze przed startem prawdziwej edukacji. W szkole podstawowej problem zaznacza się jeszcze bardziej. Ci których rodziców nie stać na korepetycje, zostają z tyłu i ciągną się w ogonie już przez wszystkie stopnie edukacji. Kolejne egzaminy stawiają przed nimi szlabany przed lepszą perspektywą i lepszym życiem. Powiecie państwo, że taka jest kolej rzeczy, że nie ma na tym świecie równości i patrząc na dotychczasowe działania naszych polityków, możecie być cały czas przekonani że macie racje. Nierówności w dostępie do edukacji nie zlikwiduje nakaz noszenia mundurków, może co najwyżej polepszyć samopoczucie dzieci z mniej zamożnych rodzin.

 

Zniesienie obowiązku zdawania egzaminu maturalnego z matematyki też tego nie zmienił i nie zmieni. Zapewnienie darmowych podręczników dla dzieci, to przede wszystkim ukrócenie czyjegoś biznesu, który prężnie rozwijał się od kilkunastu lat w polskich szkołach i niczym pasożyt żerował na portfelach rodziców. Pamiętam, że dawniej nie było problemu w tym, żeby przekazywać używane książki swojemu rodzeństwu. Natomiast w latach dwutysięcznych stało się coś niedobrego i książki wymieniane były co roku. Co roku trzeba było kupować nowe wydania tego samego podręcznika w którym pozmieniano treść zadań, tak żeby nie można było wykorzystywać w lekcjach, starszych wydań podręczników. Biznes się kręcił w najlepsze i w końcu ktoś poszedł po rozum do głowy i odciął pijawkę przyssaną do plecaków naszych dzieci.

 

Tylko wciąż pozostaje problem – to dalej nic nie zmienia. Mamy oczywiście parę złotych więcej w kieszeni, ale dalej wydajemy krocie na korepetycje i dalej uczymy wyścigu szczurów naszych małych rodaków, jeszcze zanim zaczną raczkować. Nieuczciwa konkurencja trwa w najlepsze i nikt nie podnosi przeciwko niej sprzeciwu, uznając to za coś oczywistego, co istniało od zawsze. Też tak uważasz? Oczywiście, że uważasz przecież tego nie zmienisz. Równość, wolność, braterstwo.  Równość klas – stare slogany, które teraz już nic nie znaczą i powodują uśmiech na ustach. W dorosłym świecie nie ma równości, również równości w dostępie do edukacji i dzieci muszą się tego nauczyć w szkole, prawda?

I właśnie teraz do pokoju wchodzi Khan Salman, szybko łapie szklankę z wodą i wylewa zawartość wprost na Twoją zdziwioną minę, po czym poprawia Ci z prawej dłoni w policzek. Równy i darmowy dostęp do edukacji dla wszystkich! – dobrze słyszałeś, mamy na sali prawdziwego rewolucjonistę.

 

Rewolucja Khana Salmana.

Education in Armenia

Przez te kilka lat Salman zaangażował się bardzo mocno w swój serwis i zjednoczył setki innych pasjonatów nowego spojrzenia na edukacje. Kahn nie miał wcześniej doświadczenia ani wykształcenia związanego z edukacją. Khan jest absolwentem MIT ( licencjat z matematyki oraz magister z elektryki i informatyki), oraz MBA na Harwardzie. Stąd jego podejście, które wywraca do góry nogami starą pruską szkołę w której zasady „3 razy Z” (zakuć, zaliczyć, zapomnieć ) wciąż są żywe, mimo upływu dwóch wieków i totalnej zmiany naszego życia.

 

Khan dostrzegł 5 rzeczy które stanowią wyzwanie w obecnej edukacji

 

  • Nierówny dostęp do edukacji
  • Szkoła, która zniechęca do nauki
  • Zabijanie kreatywności uczniów
  • Postawienie na indywidualne nauczanie a nie na pracę w grupie
  • Nauczyciele skupiają się na najlepszych

 

Khan uporządkował wszystkie wykłady w swojej akademii w oddzielne katalogi, które tworzą jedną wielką bazę wiedzy. Przypomina to drzewo, gdzie zaczynając od korzeni możemy stopniowo przeskakiwać na coraz bardziej skomplikowane zagadnienia z danych przedmiotów. Najlepsze w takim podejściu jest odpowiedź na pytanie które zadaje sobie 100% uczniów i które sam na pewno sobie zadawałeś/łaś w trakcie nauki:

„Po co u licha/do diaska mi ta wiedza? „  – tak, zgadza się twoje myśli są bardzo kulturalne, dopiero twoje usta zmieniają je na coś brzydszego.

 

Akademia Khana w kilka sekund odpowie Ci na to pytanie. Dzięki tym śmiesznym drzewkom, wiesz na którym szczeblu drabiny się znajdujesz i po które jabłko możesz sięgnąć. Ale to jeszcze nie wszystko – od razu dostaniesz odpowiedź na następne pytanie ” ale co ja właściwie chce w życiu robić?”. Tutaj nie ma gdybania, przechodząc w górę po drabinie widzimy możliwości jakie daje nam odkrywanie kolejnych kart z bazy wiedzy. Dzięki temu rozpoczynając edukacje od zera, będę wiedział czego muszę się nauczyć żeby zostać kosmonautą, albo jakie szczeble edukacji zaliczyć żeby zostać programistą. To może się wydawać małą innowacją, ale według mnie wiedza o tym w jakim celu coś robimy jest kluczowa dla naszej motywacji. Bez tej wiedzy i bez motywacji nie osiągniemy dobrych efektów. I właśnie tą wiedzę, czyli trasę po drabinie (edukacji) do celu (profesji) daje już na samym początku Khan Academy.

 

 

Dostęp do wiedzy równy dla wszystkich – podziękujmy serdecznie korepetytorom, nie będą już potrzebni.

Dream classroom

 

To ciekawe, że człowiek który sam jest korepetytorem i sam zaczynał ucząc po godzinach swoją kuzynkę, doprowadzi do tego, że korepetytorzy wyginą. W jaki sposób? Dlaczego dzieci potrzebują korepetycji?

 

Khan długo zastanawiał się nad tym problemem. Przecież szkoła powinna uczyć w taki sposób, żeby dzieci nie potrzebowały lekcji po godzinach. Prawda jest taka, że w szkole nie ma czasu na naukę wszystkich dzieci na 100%. Ludzie są różni, niektórzy lubią pracować rano inni po południu, niektórzy najlepiej uczą się leżąc wygodnie w łóżku inni potrzebują kontaktu z rówieśnikami dzięki czemu mogą w razie problemów zadać pytanie koledze i uzyskać szybko odpowiedź. Niestety szkoła narzuca to w jaki sposób masz się uczyć, a co gorsze, lekcja nie zatrzyma się i nie przewinie do tyłu nawet jeśli czegoś nie rozumiesz. Chyba powoli zaczynasz łapać o co chodzi? Khan uważa, że główną przyczyną problemów z nauką jest podejście naszej pięknej pruskiej szkoły, które powoduje że lekcje lecą do przodu z materiałem mimo, że w klasie są dzieci z ocenami 3 , 4.

 

W Akademii Khana nie ma ocen, każdy musi zdać dany obszar wiedzy na 100% żeby przejść dalej. Najlepsze jest to, że w szkołach w których testuje się rozwiązanie Khana, wszystkie dzieci zdają na 100% . Działa to w ten sposób, że zarówno dzieci jak i nauczyciel pracują w systemie Akademii Khana. Nauczyciel ma dostęp do danych statystycznych i wyników swoich uczniów, natomiast uczniowie pracują na ścieżce zaliczając kolejne obszary wiedzy, które muszą zdawać w testach na 100%. Mogą to robić w najbardziej dogodnym dla siebie czasie. Dodatkowo jeśli czegoś nie rozumieją rolę korepetytorów zastępują koledzy i koleżanki z klasy którzy już umieją dane zagadnienie. Rolą nauczyciela jest skupienie się na uczniach którzy są z tyłu lub tych którzy utknęli i nie mogą iść dalej. Okazuje się, że pilotażowe zajęcia prowadzone w szkołach w Stanach Zjednoczonych wypadają wyśmienicie. Jak pisze Katrina Schwarz na stronie poświęconej edukacji przyszłości ww2.kqed.org.

71 % uczniów lubi korzystać z Akademii Khana a 32 % twierdzi że „lubi bardziej matematykę” dzięki wykorzystaniu tego narzędzia. 9 na 10 nauczycieli zauważyło zwiększenie zaangażowania swoich uczniów po wprowadzeniu do zajęć metody Akademii Khana. 45% dzieci było w stanie uczyć się matematyki bez pomocy nauczyciela. Katrina Schawrtz

Sam Khan mówi o tym z pasją i marzy o wprowadzeniu tego systemu we wszystkich szkołach w USA i na świecie.

 

Diametralnie zmieni się praca nauczyciela, który zamiast prowadzić tradycyjnie zajęcia w formie wykładów będzie mógł większość swojego czasu poświęcić pomagając swoim uczniom.

 

Zadaniem tego systemu jest wyposażenie nauczyciela w jak największą ilość danych – danych, które w przypadku innych dziedzin życia, uważane są za coś oczywistego – jeśli pracujesz w finansach, marketingu czy produkcji. Dzięki temu nauczyciele są w stanie stwierdzić, jakie naprawdę problemy mają ich uczniowie i w ich pracy z uczniem skoncentrować się na tym, co ważne. Wiedzą też dokładnie, czym zajmowali się ich uczniowie, jak długo się uczyli i jakie filmy oglądali, w jakich momentach zatrzymywali lekcje, na czym przerywali, jakich ćwiczeń używają czy też nad czym pracują najintensywniej.Salman Khan

 

Posłuchajcie Khana w trakcie jego wystąpienia na konferencji Ted.com

 

Obecna edukacja powszechna nie przystaje do szybko zmieniającego się świata. Dowodów nie trzeba daleko szukać, wystarczy spojrzeć na poziom bezrobocia wśród młodych osób, startujących na rynku pracy. W większości są oni nie przygotowani, wypuszczeni z niepotrzebną wiedzą przez co pracodawca musi taką młodą osobę przeszkolić, poświęcając czas i pieniądze. Ta sytuacja nie dotyczy tylko Polski, ale również innych krajów Europy oraz Ameryki.

 

bezrobocie wśród osób poniżej 25 roku życia w europie. źródło eurostat

 

Akademia Khana ma szanse sprawić, że nasze dzieci pokochają naukę i będą rozchwytywane na rynku pracy. Dzięki organizacji Salmana młodzi będą wkraczać w dorosłość z otwartą głową w pełni przygotowani do świata przyszłości, a nie świata który już minął.

Jak myślicie czy zmiany jakie proponuje Akademia Khana to słuszny krok w stronę edukacji przyszłości czy też ślepa uliczka, która jeszcze bardzie popchnie nasze dzieci w świat tabletów i komputerów, jeszcze bardziej odcinając je od relacji międzyludzkich i świata realnego? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach.

 

Pozdrawiam

Alexander M