5 powodów, przez które Polska nie dogoni Zachodu w tym stuleciu.

Nawet wspólna praca 3 pokoleń Polaków, nie wystarczy na dogonienie Niemców pod względem PKB na mieszkańca. Relacja z wyścigu stulecia. O tym jak polski polonez, goni zachodniego mercedesa i dlaczego większość z nas nie dożyje drugiej Irlandii nad Wisłą.


Niesprawiedliwe zawody.

Jeśli międzynarodowe współzawodnictwo gospodarcze można porównać do zawodów sportowych w bieganiu, to Polska jest w nich zawodnikiem, który przegapił start o blisko 50 lat. Dwie wojny światowe, a później lata zależności od ZSRR, oraz słabość gospodarki centralnie sterowanej spowodowały, że goniliśmy czołówkę ze związanymi nogami, a dystans miedzy nami a najbogatszymi państwami świata oddalał się.

Po 1990 roku i wprowadzeniu gospodarki rynkowej udało nam się przyspieszyć i zaczęliśmy szybko odrabiać stracony dystans.

Dlaczego nie utrzymamy dotychczasowego tempa?

Trzeba przyznać, że wystartowaliśmy w tych zawodach jak sprinter, gdy tak naprawdę bierzemy udział w maratonie. Nie jesteśmy w stanie utrzymać dotychczasowego tempa z powodu większej gospodarki. Sami dobrze wiecie, że łatwiej jest procentowo zwiększyć zarobki, gdy zarabiamy 1200 zł, niż 20 000 tysięcy. Tak samo jest w gospodarce, im większy dochód na głowę, tym trudniej utrzymać tempo wzrostu. 54 lata to najbardziej optymistyczne z założeń. Niestety na naszej drodze jest 5 przeszkód przez które nie uda się nam tak szybko gonić krajów zachodnich.

OTO 5 powodów dla których polska nie dogoni

państw zachodu w tym stuleciu


 

1. Demografia – Katastrofa (przyszłość), która nadejdzie.

Wbrew pozorom nie musimy się martwić przez następne 10-15 lat. Jesteśmy obecnie w sytuacji wejścia na rynek niżu demograficznego oraz odejścia na emeryturę wyżu powojennego. To oznacza pełne zatrudnienie, brak bezrobocia oraz wyższe zarobki dla wszystkich. Brzmi jak bajka? I tak zapewne będzie wyglądała Polska przez 10 -15 najbliższych lat. Więcej o demografii możecie przeczytać na blogu Michała Stopki – Inwestor Profesjonalny, którego pasją jest analizowanie polskiej demografii.

Co wydarzy się po 15 latach?

Jeśli lubicie oglądać filmy katastroficzne, to z pewnością zostaniecie w tym miejscu trochę dłużej. Możecie włączyć podkład z filmu katastroficznego 2012…

Gwałtowny wzrost liczby emerytów zacznie obciążać budżet. Rząd znajdzie się pod presją, by z jednej strony zadbać o to żeby nie obniżać emerytur ( może podnieść kolejny raz wiek emerytalny ), z drugiej strony będzie zmuszony podnieść podatki. Większe podatki spowodują spadek wzrostu pkb, mniejszą rentowność firm, zwiększą emigracje = błędne koło.

Polska gospodarka jako biegacz, biegnie teraz z dwoma osobami na plecach. Oczywiście inne kraje z czołówki gospodarczej także będą mieć problemy demograficzne ( np. Niemcy –dzietność kobiet jest na podobnym poziomie jak w Polsce 1.29 przy wymaganych dla wymiany pokoleniowej 2.1 ). Jednak kraje takie jak Niemcy czy Wielka Brytania są w stanie przyciągnąć imigrantów żeby nie doprowadzić do załamania gospodarczego. Polska nie będzie jeszcze tak atrakcyjna, cytując klasyka prof. Bartoszewskiego, Polska dla imigrantów, wciąż jeszcze będzie „brzydką damą na wydaniu”.


2. Pułapka średniego dochodu

Nasza gospodarka wciąż opiera się na kosztowej przewadze konkurencyjnej, czyli na niskich pensjach. W momencie zbliżenia się gospodarczo do czołówki peletonu bogatych państw zachodnich praca Polaków stanie się coraz droższa. Nasza przewaga zniknie, wraz ze wzrostem naszych pensji.  Obecnie opieramy naszą gospodarkę na mało innowacyjnych sektorach, takich jak rolnictwo i przemysł lekki ( montownie zagranicznych koncernów ) wciąż za mało wydajemy na badania i rozwój.

Największe Polskie firmy to firmy z branż: wydobywczych KGHM, usługowych – Banki , Biedronka, produkcyjnych meble. Wciąż brakuje nam rozpoznawalnej marki przodującej w swojej dziedzinie globalnie – Finowie mieli swoją Nokie, Korea Płd. ma Samsunga. Jeśli nie uda nam się przestawić gospodarki, czeka nas los krajów uwięzionych w pułapce średniego dochodu, takich jak kraje Południowej Europy Hiszpania i Grecja.

Jest to kolejny czynnik spowalniający nasze tempo gonienia. Polska w pułapce średniego dochodu to maratończyk biegnący bez butów.


3. Państwa zachodnie wciąż się rozwijają

Dobrym przykładem są Stany Zjednoczone.

Gospodarka USA to samochód pracujący na kilku silnikach 

  1. Surowce
  2. Innowacyjność
  3. Ogromne wydatki na Badania i Naukę
  4. Wolność gospodarcza
  5. Dolar – jako waluta światowa
  6. Teren wielkości Europy

To powody, dla których USA z 53 tys. $ na głowę rozwija się w podobnym tempie jak Polska z 22 tys. $ na głowę. Jest powód, dla którego skupiam się na Niemcach, w naszym gospodarczym wyścigu i świadomie nie umieszczam w tym wyścigu Stanów Zjednoczonych. Jeśli jest cień szansy, że dogonimy gospodarczo Niemcy w tym stuleciu, to od razu muszę powiedzieć, że nie ma takiej możliwości w przypadku USA. Dystans do tego kraju zmniejsza się zdecydowanie wolniej i nie jest pewne czy kiedykolwiek uda się dogonić gospodarczo Amerykę. Porównując USA do maratończyka, można powiedzieć, że jest to zawodnik poruszający się na rowerze. Trzeba cały czas pamiętać, że my biegniemy bez butów i z dwoma staruszkami na plecach.

Rozwój  gospodarczy Niemiec

Niemcy bardzo mocno inwestują w energię odnawialną. Natomiast Polska cały czas polega na sprawdzonym, ale coraz mocniej obciążanym podatkami emisyjnymi, węglu. Wszystko wskazuje na to, że w bliższej przyszłości technologia rozwinie się na tyle, by móc opłacalnie magazynować prąd i taniej produkować go z energii odnawialnej. To rewolucja, która da dodatkową przewagę krajom, które wcześniej ustawią swoje gospodarki na zieloną energię.

Niemcy – mają dodatkowy tlen do wdychania, podczas gdy Polski zawodnik pali popularne bez filtra w trakcie tego biegu.


4. Brak niezbędnych reform

Polityka ciepłej wody w kranie – to nie tylko Polski wynalazek. Reformy Balcerowicza zostały wprowadzone, ponieważ doszło do totalnej katastrofy gospodarczej. Natomiast w okresach prosperity, politycy nie mają motywacji to popełniania kluczowych reform.

Przykład premiera Jerzego Buzka pokazał co się dzieje, kiedy wprowadzamy na raz 4 wielkie reformy w kraju ( śmierć polityczna ), chociaż po latach ludzie dobrze oceniają tamte rządy(sondaż).

Od tamtej pory wszyscy politycy w tym kraju boją się wielkich haseł i wielki wizji. Bez wizji większej niż czubek 4 letniej kadencji nie da się zniwelować dystansu.

Polska ma wciąż wiele do zrobienia, między innymi w takich dziedzinach jak:

  • Poprawa, jakości stanowionego prawa
  • Reforma systemu sądownictwa i prokuratur
  • Walka z korupcją
  • Reforma systemu szkolnictwa wyższego
  • Ograniczenie biurokracji.
  • Reforma systemu podatkowego
  • Reforma NFZ i Krus – likwidacja przywilejów emerytalnych wybranych grup społecznych
  • Rozwiązanie kryzysu w Górnictwie

Brak reform jest jak rezygnacja z picia i jedzenia w trakcie maratonu, podczas gdy inni dbają o organizm gospodarczy swoich Państw.


5. Czas

Naszemu biegaczowi, który biegnie bez butów z dwoma staruszkami na plecach i pali popularne bez filtra, oraz rezygnuje z picia i jedzenia, brakuje przede wszystkim czasu.

Maraton gospodarczy to wyścig bez mety. W moim wpisie wyznaczyłem czas do 2100 roku czyli 85 lat – to tyle ile średnio będą wtedy żyły nasze wnuki ( chyba że czeka nas kolejne odkrycie naukowe i ludzie przestaną umierać ).

Z perspektywy człowieka 85 lat to bardzo dużo czasu, prawie 3 pokolenia, jedno ludzkie życie. Ludzie w tym wieku wiedzą jak szybko potrafi się zmieniać otaczająca ich rzeczywistość.

Z punktu widzenia państwa 85 lat to bardzo mało. Nasze państwo ma ponad 1000 lat.USA rozwijały się nieprzerwanie w gospodarce rynkowej przez 227 lat. Podczas kiedy my mieliśmy w tym czasie zabory, powstania, 2 wojny światowe i lata komunizmu.

Jeśli każdy z wymienionych powyżej problemów, wydłuża nasz czas gonienia o 15 lat, to wtedy czas gospodarczego gonienia Niemiec wychodzi poza zakres 2100 rok’u.


Jakie jest, zatem sedno tego artykułu?

Jeżeli politycy mówią, że jesteśmy w stanie nadrobić ten czas w kilkanaście lat to jest to albo oszukiwanie wyborców albo samych siebie.  Budowanie drugiej Irlandii, czy drugiej Japonii to zadanie i cel na całe stulecie.


Optymistyczny powiew na koniec

Nikt nie lubi złych informacji.Po wymienieniu 5 problemów, którym czoło musimy stawić, nadszedł czas na odrobinę optymizmu. Jest kilka powodów dla których uważam że nie będzie aż tak źle. Analizując drogę innych państw które dołączyły do czołówki gospodarczej świata ( Japonia, Korea, Niemcy ), widzę dużo podobieństw do naszej obecnej sytuacji

Oto 8 powodów dla których mamy szanse przyspieszyć tempo wzrostu: 

 

  1. Polsce po upadku komunizmu ,podobnie jak Niemcom po 2 wojnie, anulowano znaczną część długów zaciągniętych przez Gierka.
  2. Nasze firmy powoli zaczynają odnosić sukcesy na rynkach międzynarodowych ( np. Pesa, Newag, Solaris, Fakro, Inglot Kross, Cd Projekt )
  3. Nasze firmy zaczynają aktywnie inwestować za granicą ( KGHM, PZU, Orlen, )
  4. Rośnie nasz eksport.
  5. Pilnujemy długu narodowego – wprowadziliśmy maksymalny próg długu w relacji do pkb na poziomie 55% na długo zanim wprowadziły go inne kraje Europy
  6. Bliżej nam do krajów skandynawskich niż do krajów Europy południowej jeśli chodzi o podejście do wydawania publicznych pieniędzy ( np. rezygnacja z olimpiady zimowej w Krakowie )
  7. Jesteśmy jednym z najbardziej pracowitym narodem na świecie ( 5 miejsce na świecie w rankingu OECD z 2012 ) –  w momencie w którym polskie firmy poprawią swoją wydajność to zaprocentuje
  8. Dobrze kształcimy młodzież – to również zaprocentuje w przyszłości

Jak myślicie czy Polska jest w stanie pokonać czyhające na nią przeszkody w przyszłości i osiągnąć sukces gospodarczy na miarę Korei Południowej? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach. Zapraszam również do polubienia i śledzenia bloga na facebooku i tweterze, każde polubienie to dla ogromna satysfakcja i motywacja do dalszej pracy.

Alexander M.


źródła: Bank Światowy